Write to me

I will gladly answer your questions and suggestions.

Rzeczpospolita, W czasie kampanii wszyscy będą nagrywać

W czasie kampanii wszyscy będą nagrywać

Rzeczpospolita, 2006 IX 29

Rz: Afera taśmowa przetoczyła się przez Polskę. I co dalej?

Sergiusz Trzeciak: Jak pokazały ostatnie wydarzenia, PiS zrobi wszystko, by nie dopuścić do wcześniejszych wyborów. Na pewno będzie próbowało odwlec je przynajmniej o kilka tygodni. A potem pojawią się argumenty, że wybory nie mogą się zbiec ze świętami Bożego Narodzenia. Albo padnie propozycja, by rozpisać je na wiosnę, bo wybory parlamentarne nie mogą się odbywać zaraz po samorządowych, gdyż grozi to niską frekwencją. A na razie PiS będzie chciało zapewne powrócić do rozmów z PSL, a za kilka tygodni - może także z częścią Samoobrony. Jedno jest pewne: najbliższy okres na pewno nie będzie służyć stabilizacji sceny politycznej.

Ujawnione przez TVN taśmy zaważą na przebiegu kampanii samorządowej?

Na pewno opozycja będzie się starała jak najmocniej sprawę nagłośnić. Ale krytykować rząd to przecież święte prawo opozycji. W dodatku rządząca partia dostarczyła krytykom świetny materiał. Moim zdaniem ta sprawa odbije się rykoszetem na całym życiu politycznym. Przeciętny wyborca pomyśli: handel stanowiskami odbywa się w każdym ugrupowaniu, PiS udało się na tym przyłapać. Zniesmaczeni polityką wyborcy niechętnie pójdą do urn. Można się spodziewać, że frekwencja w wyborach samorządowych będzie niższa niż zwykle, czyli poniżej 30 procent.

Fragmenty nagrania rozmowy Beger - Lipiński zobaczymy w klipach wyborczych opozycji?

Przypuszczam, że lewica i PO zechcą w swojej kampanii skonfrontować nagranie tej rozmowy z wystąpieniem premiera i prezydenta. To idealny materiał do prowadzenia kampanii negatywnej. Z drugiej strony - ta afera może stać się w kampanii tematem zastępczym. Politycy zamiast mówić o programie samorządów, będą powtarzać o tym, co i za co minister z PiS proponował posłance Samoobrony. Wyborcy odniosą wrażenie, że w polityce nie ma konstruktywnych pomysłów na rozwój gospodarczy, pozyskanie funduszy unijnych, poprawę infrastruktury. Jest tylko agresja, ciągłe ataki i afery.

Czy mania nagrywania wkradnie się w kampanię samorządową? W Sejmie już można spotkać posłów z dyktafonami w kieszeni.

Często rozmawiam z politykami i od pewnego czasu widzę daleko idącą, czasem wręcz paranoiczną, ostrożność. Nie o wszystkim rozmawiają przez telefon komórkowy, w pewnych miejscach nie chcą się spotykać, bo boją się podsłuchów. Zdarza się, że nagrywają swoich rozmówców. Jestem przekonany, że ta ostrożność po aferze taśmowej jeszcze się nasili. Uważam, że politykom działającym na szczeblu samorządowym ten lęk i dopatrywanie się we wszystkim prowokacji może się udzielić.

Doradzał pan politykom już w kilku kampaniach politycznych. Jaką drogę wyjścia z kryzysu wybierze PiS?

PiS miał dwa możliwe scenariusze. Pierwszy - przeprosiny premiera, dymisja Adama Lipińskiego i zdanie się na wyrozumiałość elektoratu. Drugi - w myśl hasła, że najlepszą metodą obrony jest atak. Ta ostatnia metoda zwykle jest bardzo ryzykowna, to gra va banque. PiS będzie próbowało odwrócić uwagę od tej afery i dostarczać opinii publicznej tematów zastępczych. Być może będziemy świadkami poszukiwania sposobów, by udowodnić sugestie premiera, że za prowokacją Renaty Beger kryje się spisek i układ. PiS będzie próbowało taki układ znaleźć i zdemaskować. Możliwe, że zdecyduje się też na odsunięcie od bieżącej kampanii najbardziej aktywnych, znanych działaczy, a postawi na wypromowanie nowych twarzy. Na pewno też rządzącej partii potrzebny będzie spektakularny sukces, na przykład na arenie międzynarodowej. Pomógłby on zniwelować fatalne skutki afery taśmowej i najskuteczniej poprawił wizerunek PiS.

Rozmawiała Magdalena Kula.

See also