Rzetelna analiza posiadanych zasobów ludzkich i finansowych jest okazją do ponownego rozważenia decyzji o kandydowaniu w najbliższych wyborach samorządowych bądź parlamentarnych.

Należy określić:

  • Jakimi środkami finansowymi obecnie dysponujemy
  • Jakie środki finansowe mamy szansę pozyskać
  • Ilu mamy współpracowników i w jakim charakterze oni pracują, np. czy są to osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę czy może wolontariusze
  • Ilu współpracowników mamy szansę pozyskać

Pamiętajmy o realistycznej ocenie sytuacji!

Następnie posiadane i możliwe do zdobycia zasoby porównajmy z nakładami, jakich będziemy potrzebować, aby zrealizować to, co wcześniej już ustaliliśmy:

  • cele kampanii wyborczej, np. zwycięstwo w wyborach oraz zwiększenie ogólnej liczby głosów oddanych na nasze ugrupowanie,
  • zmniejszenie skali oddziaływania czynników negatywnych tj. popularność kontrkandydata – obecnego burmistrza – wśród mieszkańców,
  • pełne wykorzystanie czynników pozytywnych tj. nasza kompetencja i przygotowanie do pracy na stanowisku burmistrza, poparcie lokalnych przedsiębiorców, silny zespół doświadczonych współpracowników,
  • dotarcie do wybranych grup wyborców tj. przedsiębiorcy, przedstawiciele wolnych zawodów, osoby zainteresowane przyciągnięciem do miasta zagranicznych inwestorów,
  • popularyzacja tematu kampanii – np. zagranicznych inwestycji w mieście i rozwoju przedsiębiorczości.

Przykłady:

koszty_kampanii_wyborczej

Źródło: Rzeczpospolita

„Teresa Mucha-Popiel, która ubiega się o fotel prezydenta 54-tysięcznego Zawiercia, szacuje, że na kampanię wyborczą wyda do kilkunastu tysięcy złotych. Podkreśliła, że wielu wydatków – np. związanych z rozdawaniem ulotek wyborczych czy rozklejaniem plakatów – udaje się jej uniknąć dzięki wolontariuszom.

– Wspomaga mnie kilkunastu wolontariuszy, trójka najstarszych dzieci oraz mąż – powiedziała nam. Spotkania z wyborcami prowadzi w salach, za wynajęcie których nie musi płacić (np. sale przykościelne). Do tej pory poniosła koszty związane z wydrukowaniem 3 tys. plakatów i 25 tys. sztuk ulotek. Te wydatki to 3-4 tys. zł. Kampanię sfinansuje z własnych pieniędzy i środków pozyskanych od sponsorów. Jest kandydatem Komitetu Wyborczego Wyborców Praca i Solidarność.

Zdecydowanie mniej kosztować będzie kampania Ryszarda Teterycza, walczącego o fotel prezydenta blisko 40-tysięcznego Świnoujścia z ramienia Świnoujskiego Forum Samorządowego Most. Kandydat podkreśla, że finansuje kampanię w całości z własnych oszczędności. – Planuję wydać nie więcej niż 5 tys. zł – mówi.”

Źródło: Money.pl

Jeśli nie mamy grona współpracowników ani realnych szans na pozyskanie wystarczających funduszy warto się zastanowić, czy nasze kandydowanie w wyborach samorządowych bądź parlamentarnych ma sens. Trzeba pamiętać, że nawet najlepsza strategia kampanii wyborczej będzie niewiele warta, jeśli nie uda się jej zrealizować z prozaicznego powodu, czyli braku pieniędzy.

Gdy uznamy, że środki, które mamy do dyspozycji, są wystarczające, możemy dokonać wyboru taktyki prowadzenia kampanii wyborczej.

Ten materiał może być wykorzystany za zgodą autora na innych stronach internetowych pod warunkiem pozostawienia treści i informacji o autorze w niezmienionej formie i z aktywnymi linkami do strony autora.