Fragment pochodzi z książki „Coaching marki osobistej, czyli kariera lidera”.

Cele powinny być jasno określone, ambitne, ale i takie, byś był w stanie w nie uwierzyć. Co jednak konieczne: muszą być zapisane! Dlaczego warto sformułować cele na piśmie? Jak wynika z badań, tylko 10% ludzi ma wyznaczone cele, a zaledwie 3% je zapisuje. Te 3% jest w stanie osiągnąć od 50 do 100 razy więcej niż osoby, które cele mają, ale ich nie zapisują.

Bardzo często jednak nie tylko nie chcemy, ale i nie potrafimy prawidłowo definiować swoich celów. Jest jeden uniwersalny cel, do którego dążą wszyscy – to bycie szczęśliwym. Od czego zależy jego osiągnięcie? Większość z nas sądzi, że od uwarunkowań zewnętrznych, od tego, czy mamy pieniądze, rodzinę, interesującą pracę. Jednak według badań Sonji Lyubomirsky wymienione czynniki tylko w 10% wpływają na nasze poczucie szczęścia. Aż 50% zależy od genów, a 40% od własnego nastawienia psychicznego.

Komunikacja

  • geny
  • nastawienie psychiczne
  • czynniki zewnętrzne

Dobra wiadomość jest zatem taka, że nawet jeśli nie mamy odpowiednich genów, na swoje szczęście możemy wpływać poprzez nastawienie psychiczne i tworzenie warunków sprzyjających byciu szczęśliwym, a zatem w 50% szczęście zależy od nas samych.

(…)

W gruncie rzeczy zaspokojenie potrzeb i odczuwane w związku z nim szczęście są subiektywnym stanem umysłu, są uzależnione od naszych myśli i zachowań. Co ciekawe, według badań amerykańskich psychologów, między innymi Richarda Wisemana, nasze szczęście i pozytywne nastawienie wpływają na innych. Z tego powodu ludzie, którzy mają negatywnie nastawionego szefa, często przyjmują jego sposób myślenia. Z kolei szczęśliwy i pozytywnie nastawiony szef potrafi wpłynąć na zadowolenie całego zespołu.

Subiektywność poczucia szczęścia znajduje swoje potwierdzenie w zasadzie, zgodnie z którą szczęście zazwyczaj prowadzi do sukcesu, ale sukces nie zawsze prowadzi do szczęścia. Możemy zatem osiągnąć swoje cele, czyli odnieść sukces, ale to niekoniecznie przełoży się na zwiększenie poczucia szczęścia. Warto o tym pamiętać, formułując swoje cele, i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ich osiągnięcie przyniesie nam tylko sukces, czy również szczęście.

Jak zatem zostać szczęśliwym szczęściarzem? Richard Wiseman w książce „Kod szczęścia” analizuje na podstawie wielu eksperymentów i badań z zakresu psychologii społecznej, na czym polega różnica pomiędzy szczęściarzami a pechowcami. Okazuje się, że nie zależy ona od ślepego zrządzenia losu – jest to raczej kwestia osobowości. Wnioski z książki sprowadzają się do czterech praw, które warto zapamiętać.

Jak zwiększać swoje szanse na szczęście – prawa Richarda Wisemana

1. Dostrzegaj i jak najlepiej wykorzystuj przypadkowe okazje (lub twórz, zauważaj i wykorzystuj):

  • buduj i utrzymuj sieć szczęścia;
  • podchodź do życia na luzie;
  • bądź otwarty na nowe doświadczenia.

2. Słuchaj swojej intuicji:

  • zaufaj przeczuciom;
  • wzmacniaj swoją intuicję.

3. Spodziewaj się najlepszego:

  • uwierz, że los Ci sprzyja;
  • konsekwentnie dąż do celu i nigdy się nie poddawaj;
  • nastaw się na pozytywne relacje z innymi.

4. Zamień pecha w szczęście:

  • zauważ pozytywną stronę własnego „pecha”;
  • traktuj porażki w kategoriach lekcji, a nie klęski;
  • nie rozpamiętuj niepowodzeń;
  • ucz się na własnych błędach – zapobiegaj niepowodzeniom w przyszłości.

(…)

Jeśli założysz, że do bycia szczęśliwym, czyli do osiągnięcia celu, potrzebujesz bogactwa, i tak warto to doprecyzować. Wielu z nas chce być bogatszymi, piękniejszymi, mądrzejszymi, mieć więcej lub mniej czegoś, zdobyć ciekawszą pracę, lepsze wykształcenie, większe mieszkanie, prowadzić lepsze życie. Ale co oznacza lepsze wykształcenie, ciekawsza praca czy bycie bogatszym? To nie są jeszcze zdefiniowane cele, co można łatwo sprawdzić.

Proces budowania celów można pokazać na przykładzie jednego z najczęstszych postanowień noworocznych: „Chciałbym schudnąć”. Czy to oznacza, że jeśli schudnę jeden kilogram przez sześć miesięcy, to cel zostanie osiągnięty? Prawidłowo sformułowany cel może brzmieć następująco: „W ciągu ośmiu tygodni odtłuszczę się o osiem kilogramów. Spalę tkankę tłuszczową przy zachowaniu dotychczasowej masy mięśniowej. Osiągnę to poprzez zmianę nawyków żywieniowych, czyli spożywanie pięciu małych i zdrowych posiłków dziennie oraz stosowanie intensywnych treningów siłowych i aerobowych przynajmniej trzy razy w tygodniu”. Tak sprecyzowany cel dużo łatwiej jest realizować – wiele razy wypróbowałem to na sobie.

Więcej na temat zasad formułowania celów znajdziesz w książce „Coaching marki osobistej, czyli kariera lidera”, którą można kupić tutaj.