Fragment pochodzi z książki „Coaching marki osobistej, czyli kariera lidera”.

Jeśli już uda Ci się zdefiniować cele, to pozostaje Ci jedynie pozbyć się wymówek i zacząć działać. Właśnie w tym momencie najczęściej pojawia się wewnętrzna blokada wynikająca z lęków i chęci pozostania w swojej strefie komfortu. Ludzie usprawiedliwiają brak realizacji celów wszelkiego rodzaju wymówkami. To wręcz choroba, która często blokuje osiąganie celów. Najbardziej popularne wymówki to: „Nie mam czasu”, „Jestem za stary”, „Brakuje mi doświadczenia”, „Zdrowie mi nie pozwala”. Oczywiście każdy może wskazać dowolną liczbę właściwych sobie usprawiedliwień.

W gruncie rzeczy jest to prosty psychologiczny mechanizm, który pozwala nam wytłumaczyć nasze niepowodzenia lub brak działania, a wynika z braku chęci do wzięcia pełnej odpowiedzialności za własny los. To z jednej strony bardzo wygodne rozwiązanie, a z drugiej destrukcyjny mechanizm.

Niemal każdy świeżo upieczony doktor odczuwa chęć odpoczynku od doktoratu, więc zaraz po obronie nikt nie rwie się do przygotowania książki na podstawie swojej pracy. Ja w momencie obrony kierowałem Instytutem Sobieskiego, więc potraktowałem to jako doskonałą wymówkę, by doktorat odłożyć na półkę, na której przeleżał prawie dwa lata. Kiedyś spotkałem recenzenta mojej pracy doktorskiej, profesora Jana Zielonkę z Uniwersytetu w Oksfordzie. Nawiązał wtedy do naszej wcześniejszej rozmowy, podczas której zapewniałem go, że mój wymarzony scenariusz zakłada opublikowanie dwóch różnych wersji językowych książki na podstawie doktoratu: polskiej – najchętniej w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych (temat dotyczył negocjacji akcesyjnych Polski z UE) i angielskiej – w Routledge lub Palgrave (prestiżowe brytyjskie wydawnictwa naukowe). Profesor zapytał: „Co pan zrobił, aby opublikować doktorat?”. Zacząłem szukać różnych wymówek, a wtedy on powiedział coś, za co teraz jestem mu wdzięczny, a wtedy z jednej strony mnie to zawstydziło, z drugiej zaś dało mi „kopa”. Tuż po spotkaniu zabrałem się za pisanie oferty wydawniczej i przygotowanie próbnego rozdziału. W tym samym tygodniu wysłałem materiał do PISM i dokładnie tego samego dnia dyrektor Instytutu przesłał mi e-mail z odpowiedzią, że chcą opublikować książkę na podstawie mojego doktoratu. Na odpowiedź od wydawców brytyjskich musiałem czekać wiele miesięcy. Kiedy już straciłem wszelką nadzieję, dostałem e-mail od kierownika serii w Routledge: „Normalnie tego nie robimy, ale o tym tekście napisano tak entuzjastyczną recenzję, że wysyłam ją panu w drodze wyjątku”. Najzabawniejsze jest to, iż wcześniej swój brak działania usprawiedliwiałem tym, że zapewne wydawca i tak nie opublikuje mojego doktoratu, gdyż nie jestem uznanym akademikiem, więc szkoda mojego czasu i wysiłku. Zmarnowałem dwa lata, siedząc w swojej strefie komfortu i szukając wymówek.

Pozbądź się zatem wymówek, wyjdź ze swojej strefy komfortu i zacznij działać.

Więcej o skutecznym realizowaniu celów znajdziesz w książce „Coaching marki osobistej, czyli kariera lidera”, którą można kupić tutaj.